Nie masz wpływu? A może masz - tylko nie tam, gdzie myślisz

Opublikowano w 11 kwietnia 2026 12:28

Najlepsza z możliwych rzeczywistości – tu i teraz

Moje obecne przemyślenia prowadzą mnie do jednego, dość wymagającego wniosku: niezależnie od tego, czy się z tym zgadzamy, czy nie — każdy z nas doświadcza w tej chwili najlepszej z możliwych rzeczywistości

. To zdanie może budzić opór. Umysł natychmiast podsuwa kontrargumenty:
„Byłoby lepiej, gdyby…”, „Powinno wyglądać inaczej…”, „Jeszcze nie teraz…”. I właśnie w tym miejscu zaczyna się coś ciekawego.
Czy rzeczywiście mamy przestrzeń na negocjowanie z życiem?

Droga przez to, co się wydarza;

To, co ma się wydarzyć, wydarza się — niezależnie od tego, czy przypisujemy sobie sprawczość i nazywamy to kreacją, czy uznajemy to za bieg zdarzeń poza naszą kontrolą. Możemy interpretować, nadawać znaczenia, budować narracje, ale sam fakt „tego, co jest” pozostaje niezmienny w danym momencie.

Dlaczego uważam, że to, co już jest, nie jest najlepsze z możliwych?

Jeśli pojawia się w nas głos mówiący: „To byłoby dobre, gdyby tylko wydarzyło się jeszcze coś innego” — warto się mu przyjrzeć. To właśnie ta część nas zostaje ujawniona poprzez refleksję. To ona pokazuje nasze uwarunkowania, przekonania, oczekiwania wobec świata. Czyj to właściwie głos? Najczęściej — uwarunkowanego umysłu. Umysłu, który porównuje, ocenia, projektuje przyszłość i rozpamiętuje przeszłość. To naturalne. Ale jednocześnie niekoniecznie jest to perspektywa, która widzi całość. Z poziomu głębszej obserwacji rzeczywistość jest prostsza:
coś się dzieje — albo się nie dzieje.

Każdy etap ma swój sens:

I właśnie to, co się wydarza (lub nie), jest na dany moment dokładnie tym doświadczeniem, które umożliwia nam przejście przez określony etap. Przez cykl. Przez proces, który — choć nie zawsze komfortowy — poszerza naszą świadomość.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.